Obudziłam się w pustym łóżku.Pogoda była świetna a ja zdołowana.Przypomniałam sobie te wszystkie razem spędzone chwile.Nasze przebieranki w sklepie,wspólne picie herbaty w deszczowe dni te nasze poranki gdy jedno budziło drugie i te nieprzespane noce które dręczyły mnie koszmarami.Nie chciałam żyć bez niego a z nim nie mogłam. Mijały tak kolejne dni.Rozmowa z Ikim poprawiała mi trochę humor.Nie wychodziłam z domu,nie wiem dlaczego ale wolałam siedzieć w domu.Tęsknota mnie zabijała,powoli i skutecznie.Iki mówił że Tomoe jest albo w piekle albo już nie żyję w końcu nie piję mojej krwi.Obiecał mi że wróci do piekła i zobaczy czy go tam nie ma.Czekałam niecierpliwię na jakiekolwiek wieści.Po dwóch dniach Iki wrócił nic nie powiedział tylko przytulił mnie i pokiwał przecząco głową.Dobrze wiedziałam co to oznacza. Tomoe już nie żyje a to wszystko przeze mnie i przez to że wykrzyczałam mu wtedy co o nim myślę. Ale to nie była prawda wtedy mnie poniosło.A on moją głupotę przypłacił życiem.Przytuliłam ikiego i się rozpłakałam.Powoli zaczęłam się przyzwyczajać do tej pustki.Z każdym kolejnym dniem czułam się trochę lepiej ale nie zapomniałam o swoim ukochanym.Po czterech miesiącach całkiem straciłam nadzieję że on jeszcze żyje i że jeszcze kiedyś go zobaczę.Związałam się z Ikim było nam razem dobrze,opiekował się mną wiedział co przeszłam i co czułam do Tomoe.Pokochałam Ikiego spędziliśmy razem dwa miesiące,bardzo się do siebie zbliżyliśmy.Iki próbował zastąpić mi Tome,całował mnie codziennie,rano budził swoim uśmiechem.Byłam mu naprawdę wdzięczna.Pewnego dnia myłam naczynia.Poczułam jak ktoś łapię mnie w tali.Byłam pewna że to Iki odwróciłam się i łzy zaczęły mi płynąć z oczu.Tomoe stał za mną i przytulał mnie jak by nigdy nic się nie stało.
-Nie jesteś złudzeniem prawda .?! Spytałam przez łzy
Ale on nie odpowiedział zbliżył się do mnie,znów poczułam jego oddech i spojrzałam w jego zielone oczy.
Pocałował mnie tak delikatnie i czulę jak nigdy wcześniej.Nasze języki delikatnie otarły się o siebie.Znów poczułam jego ciepło.
-Czy wyglądam na złudzenie zaszeptał mi cicho do ucha.
Uśmiechnęłam się przez łzy.
-Nie ... Przytuliłam się do niego mocno i czule a on to odwzajemnił.
W drzwiach za jego plecami zobaczyłam Ikiego.Tomoe puścił mnie
-Poczekaj chwilkę zaraz do ciebie wrócę powiedział i pocałował mnie czule w czoło
Podszedł do Ikiego i położył dłoń na jego ramieniu.
-Dziękuję że tak dobrze się nią opiekowałeś .... jestem wdzięczny ...
Iki uśmiechnął się
-Czemu tak długo ci to zajęło.?Spytał Ikki
-Sprawy się trochę skomplikowały potem ci wyjaśnię
-Dobrze
Znów podszedł do mnie popatrzyłam na niego i uderzyłam do rozłożoną dłonią w twarz.Zdziwił się i złapał ze czerwone miejsce.Ale zaraz się uśmiechnął i powiedział
-Przepraszam,a teraz pozwól Ikki ale musimy sobie coś wyjaśnić.Mówiąc to odwrócił się do Ikiego i posłał mu oczko.
-Nie ma sprawy.odpowiedział z uśmiechem,miłej zabawy.Ikki wyszedł z domu a Tomoe wziąć mnie na ręce i zaniósł do pokoju a następnie położył delikatnie na łóżku.Nachylił się nade mną i spojrzał mi głęboko w oczy.
-Kochasz mnie jeszcze .? odpowiedział z uśmiechem
-Pewnie że tak wariacie,nawet nie wiesz jak tęskniłam
-Tak,przepraszam za to
-Mówiłam ci kiedyś jakie masz piękne oczy .?
-Nie jeszcze nie,zaśmiał się cicho i zaczął mnie całować,już nie tak delikatnie i nieśmiało jak kiedyś,teraz był pewien tego czego chciał.Oparł rękę o łóżko a drugą włożył w moje włosy.
-Jesteś naprawdę piękna powiedział i zaczął mnie całować jeszcze namiętniej.Daliśmy się ponieść emocją i zrobiliśmy to.Było cudownie nie mogłam uwierzyć że znów jest obok mnie.Tak bardzo za nim tęskniłam,tak bardzo chciałam go znów zobaczyć,pocałował znów poczuć jego zapach.Przez ponad pół roku starałam się zapomnieć i wszystkie uczucia uszły ze mnie w jednej chwili.Byłam naprawdę szczęśliwa.
Ale on nie odpowiedział zbliżył się do mnie,znów poczułam jego oddech i spojrzałam w jego zielone oczy.
Pocałował mnie tak delikatnie i czulę jak nigdy wcześniej.Nasze języki delikatnie otarły się o siebie.Znów poczułam jego ciepło.
-Czy wyglądam na złudzenie zaszeptał mi cicho do ucha.
Uśmiechnęłam się przez łzy.
-Nie ... Przytuliłam się do niego mocno i czule a on to odwzajemnił.
W drzwiach za jego plecami zobaczyłam Ikiego.Tomoe puścił mnie
-Poczekaj chwilkę zaraz do ciebie wrócę powiedział i pocałował mnie czule w czoło
Podszedł do Ikiego i położył dłoń na jego ramieniu.
-Dziękuję że tak dobrze się nią opiekowałeś .... jestem wdzięczny ...
Iki uśmiechnął się
-Czemu tak długo ci to zajęło.?Spytał Ikki
-Sprawy się trochę skomplikowały potem ci wyjaśnię
-Dobrze
Znów podszedł do mnie popatrzyłam na niego i uderzyłam do rozłożoną dłonią w twarz.Zdziwił się i złapał ze czerwone miejsce.Ale zaraz się uśmiechnął i powiedział
-Przepraszam,a teraz pozwól Ikki ale musimy sobie coś wyjaśnić.Mówiąc to odwrócił się do Ikiego i posłał mu oczko.
-Nie ma sprawy.odpowiedział z uśmiechem,miłej zabawy.Ikki wyszedł z domu a Tomoe wziąć mnie na ręce i zaniósł do pokoju a następnie położył delikatnie na łóżku.Nachylił się nade mną i spojrzał mi głęboko w oczy.
-Kochasz mnie jeszcze .? odpowiedział z uśmiechem
-Pewnie że tak wariacie,nawet nie wiesz jak tęskniłam
-Tak,przepraszam za to
-Mówiłam ci kiedyś jakie masz piękne oczy .?
-Nie jeszcze nie,zaśmiał się cicho i zaczął mnie całować,już nie tak delikatnie i nieśmiało jak kiedyś,teraz był pewien tego czego chciał.Oparł rękę o łóżko a drugą włożył w moje włosy.
-Jesteś naprawdę piękna powiedział i zaczął mnie całować jeszcze namiętniej.Daliśmy się ponieść emocją i zrobiliśmy to.Było cudownie nie mogłam uwierzyć że znów jest obok mnie.Tak bardzo za nim tęskniłam,tak bardzo chciałam go znów zobaczyć,pocałował znów poczuć jego zapach.Przez ponad pół roku starałam się zapomnieć i wszystkie uczucia uszły ze mnie w jednej chwili.Byłam naprawdę szczęśliwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz