środa, 22 maja 2013

Rozdział 25 Powrót uczuć

Obudziłam się w moim małym mieszkanku tuż obok Miskaiego.Poczułam się szczęśliwa choć wciąż dręczyła mnie sprawa z Tomoe.Zastanawiałam się czy on mnie naprawdę kocha czy  tyko przystaje przy tej wersji bo przypominam mu Lizzy.Nie mogłam wytrzymać myśli że już go nie zobaczę ale nie mogłam też do niego wrócić.Nie miałam się jak skontaktować z Lisą a nikogo innego nie mogłam się zapytać o radę bo nikt nie znał całej prawdy.No i w końcu byłam demonem a Misaki nic o tym nie wiedział,złe mi z tym było nie chciałam go okłamywać.Próbowałam się odnaleźć w tym świecie ale nie potrafiłam a w piekle także nie czułam się jak w domu,i wtedy przypomniało mi się jak się czułam przy Tomoe.Zawszę gdy się do niego przytulałam czułam to ciepło takie jak w domu.Wstałam i zrobiłam śniadanie gdy byłam w kuchni poczułam jak ktoś mnie obejmuję.Poczułam znajome ciepło za którym tak tęskniłam odwróciła powoli głowę.Byłam pewna że to Tomoe ale okazało się inaczej to był Misaki.Obejmował mnie z uśmiechem,zdziwiłam się w końcu byłam pewna ....
-Misaki .... powiedziała cicho
-Coś się stało zapytał zdziwiony
-Nie nic ... tylko mi się wydawało
Wciąż czułam że to Tomoe ale wyglądał jak Misaki.Już nic nie rozumiałam.Czy to był Tomoe udający w jakiś sposób Misakiego a może Misaki stał się dla mnie tak ważny jak Tomoe i czuję się przy nim tak samo dobrze.Po raz kolejny pogubiłam się we własnych myślach.Obserwowałam zachowanie Misakiego aż do wieczora ale nic mu nie powiedziałam.Gdy położyliśmy się już do łóżka przytuliłam się mocno do niego i powiedziałam
-Dlaczego mi to robisz .?!
-Ale co robię ..??
-Nie udawaj głupiego ...!! Dlaczego nie dasz mi spokoju .?!!
-Kochana wiesz że nigdy bym cię nie zostawił w takim stanie ..
Spojrzałam na niego z zaskoczeniem.Był spokojny i uśmiechnięty.Położył dłoń na moim brzuchu
-Za kogo ty mnie masz .?! Myślisz że zostawię swoją ukochaną samą w ciąży ..
-Nie jestem sama mam Misakiego .!!!
-To nie prawda ... masz tylko mnie i nikogo więcej ..
Zacisnęłam zęby i wtuliłam się w niego,chciało mi się płakać
-Już dobrze zaszeptał mi cicho do ucha kocham cię i nigdy cię nie zostawię.Przepraszam za to co zrobiłem ale to było silniejsze ode mnie ale to się już nie powtórzy obiecuję.Próbowałam się powstrzymać ale nie wytrzymałam i wybuchnęłam płaczem.Przytulił mnie mocniej i uspokajał.Teraz wiedziałam że to on jest tym jedynym i że tylko z nim chcę być i choć wciąż nie mogłam mu wybaczyć to nie potrafiłam żyć bez niego.Byłam jak w transie,pełnym fałszu i już nie potrafiłam oddzielić prawdy od zjawy.Ale wierzyłam w jedno,w to że on mnie naprawdę kocha.I to mi wystarczało do szczęścia.
-Już nie wracam do piekła,chcę zostać tu z tobą ...
-Naprawdę .?!
-Dla ciebie wszystko ..!! Mówiąc to pocałował mnie tak czule i namiętnie jak kiedyś.I wszystkie uczucia odżyły w jednej chwili i za sprawą jednego pocałunku.
___________________________________________________________________________________
Wiem że krótki ale zaraz idę do szkoły więc nie mogę się rozpisywać potem obiecuję długi i wyczerpujący ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz