wtorek, 28 maja 2013

Rozdział 29 Odwaga Undertakera

T-Uważaj bo gorące powiedział Tomoe podając mi kubek z herbatą
W-Dziękuję
T-Jak się czujesz .?!
W-Lepiej to było tylko chwilowe
T-Ale nadal jesteś rozpalona powiedział kładąc mi dłoń na czole.Spojrzałam na niego a on pocałował mnie w czubek nosa.
W-To dlatego że kazałeś mi wziąć gorący prysznic potem wpakowałeś mnie do ciepłego łóżka i przyniosłeś mi gorącą herbatę zaśmiałam się.
T-Po prostu się o ciebie martwię
W-To słodkie ale chyba jesteś nadopiekuńczy stwierdziłam z uśmiechem
T-Bo teraz muszę się opiekować dwoma słodkimi istnieniami powiedział zabierając mi ostrożnie kubek po czym odstawił go na szafkę i pocałował mnie delikatnie w brzuch.Uśmiechnęłam się i pogłaskałam go po głowie zanurzając dłoń w jego kruczo czarnych i miękkich włosach.Po czym podniósł się i opierając się na łokciach zaczął mnie całować po szyi i ramionach.Odchyliłam lekko głowę do tyłu i zagryzłam dolną wargę.
W-Wiesz chciałam z tobą porozmawiać ... powiedziałam spokojnie
T-Tak .? a o czym.? Spytał podnosząc głowę i pocałował mnie jeszcze raz.
W-Po pierwsze i najważniejsze to nie jesteś na mnie zły .?!
T-Za co mam być zły .? to ja zachowałem się jak idiota.Ale wiesz mam ochotę go rozszarpać,a z każdą chwilą gdy czuję od ciebie jego zapach mam ochotę się rozpłakać.Ale ufam ci ... choć nawet po prysznicu czuć mocno od ciebie że byłaś z nim blisko,bardzo blisko powiedział jak by posmutniały.
W-Cieszę się że mi ufasz i nie martw się on mnie tylko pocieszał
T-Mam taką nadzieję bo naprawdę się do ciebie przymila
W-Nie rozumiem
T-Nie widzisz tego .?! Ciągle się obok ciebie kręcie,przysuwa,komplementuje i próbuje wykorzystać każdą szanse na zostanie z tobą sam na sam.
W-Wiesz wydaje mi się że on chce być po prostu miły ...
T-Jeju kochanie jaka ty jesteś naiwna.Przecież to oczywiste że w głowie ma tylko jedno
W-Jesteś jego przyjacielem nie powinieneś mu ufać .?!
T-Tak na prawdę to nigdy mu nie ufałem ale to prawda że jesteśmy przyjaciółmi.
W-Jeśli będziesz chciał o tym pogadać to powiedz powiedziałam widząc jego minę
T-Dobrze odpowiedział z uśmiechem pocałował mnie jeszcze raz i poszedł na dół
Zastanawiałam się czy powiedzieć mu o tym że Undertaker mnie pocałował ale nie chciałam go denerwować a z resztą zrobił to aby mnie pocieszyć.Czułam się już dobrze oczywiście w sensie fizycznym bo psychicznie byłam rozbita.Postanowiłam zejść na dół bo nie mogłam wytrzymać samotności w tym momencie.Zeszłam więc na dół i już chciałam wejść do kuchni gdy ktoś pociągnął mnie do siebie i oparł o ścianę.Był to Undertaker patrzył prosto w moje oczy jak by chciał zgadnąć co myślę.Chciałam się odezwać ale zakrył mi delikatnie usta palcem i wskazał głową kuchnie w której był Tomoe.Wiedział że gdyby Tomoe się dowiedział o tym że ja trzyma nie skończyło by się na rozmowie.
U-Wenndy ja chyba naprawdę coś do ciebie czuje zaszeptał mi do ucha przyciskając mnie tym samym mocniej do ściany.Poczułam ciepło bijące od niego oraz ten charakterystyczny zapach mięty.Spojrzałam na niego a on przysuwał się coraz bliżej aż w końcu dzielił nas tylko materiał mojej bluzki.(on oczywiście był bez ).
U-Przepraszam nie mogę się powstrzymać zaszeptał mi jeszcze cicho do ucha po czym nasze usta się zbliżyły a jego język delikatnie wsunął się do moich ust.Zrobiłam duże oczy ze zdziwienia i próbowałam go delikatnie odsunąć.Położyłam dłonie na jego torsie ale był bardzo silny i stanowczy.Próbowałam coś powiedzieć ale nie miałam jak.Najwyraźniej moje próby usłyszał Tomoe bo stanął obok nas zagryzł zęby i uderzył Undertakera pięścią prosto w twarz.Objął mnie jedną ręką i spojrzał na chłopaka leżącego na ziemi i trzymającego się za bolące miejsce.
U-Przeprasza ... nie mogłem już dłużej wytrzymać.Powiedział spuszczając głowę
T-Ty gnoju ... powiedział zielonooki kiwając głową jak by nie wierzył w to co się właśnie stało
U-Na początku przyjechałem cię odwiedzić ale zakochałem się w Wenndy .!!!
T-Dobrze że chociaż potrafisz się przyznać powiedział wściekły Tomoe
Undertaker wstał i złapał mnie za nadgarstek po czym pociągnął do siebie i objął tak mocno że nie mogłam nic zrobić.
U-Wenndy wiem że ty też coś do mnie czujesz .!! Powiedział patrząc mi w oczy i nie zwracając uwagi na Tomoe
W-J..Ja ...
W tej chwili Tomoe nie wytrzymał i rzucił się na Undertakera który odsunął mnie od siebie by nic mi się nie stało.Tomoe uderzał coraz mocniej w przyjaciela który nawet nie próbował się bronić.Próbował ustać ale przewrócił się a Tomoe nadal go uderzał był wściekły (co mu się dziwić )Wszystkie emocje wyżył na przyjacielu.Podbiegłam do niego ze łzami w oczach i objęłam go mocno byłam przerażona on mógł go nawet zabić.
W-Proszę przestań ..!!! Tomoe przestać ..!! już wystarczy ..!!! krzyczałam z przerażeniem w głosie i poczułam jak łzy spływają mimowolnie po mojej twarzy.Tomoe przez chwile nie mógł się uspokoić ale przestał atakować bezbronnego chłopaka.Undertaker powoli próbował wstać i o dziwno udało się mu choć stał chwiejąc się na wszystkie strony pomimo tego że trzymał się ściany.Wypluł na podłogę plamę krwi i spojrzał na Tomoe a potem na mnie.Podszedł powoli do mnie chwiejącym się krokiem.Tomoe wiedział że jeśli jeszcze choć raz by go uderzył chłopak może na tym źle skończyć.Undertaker otarł moje łzy
U-Nie bój się ... nic mi nie będzie powiedział jeszcze ostatkiem sił i upadł na podłogę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz