Przez chwilę nie rozumiałam o co chodzi z tą wymianą uśmiechów ale po chwili wszystko stało się jasne.
-Wenndy
-Tak .?
-Mogła byś tu na chwile podejść chciał bym ci coś powiedzieć
Podeszłam do Ikkiego.
-Tak .?
-Zbliżył się do mnie i zaszeptał mi do ucha za tobą ...
-Nie zdarzyłam się odwrócić a już poczułam ciepły dotyk Tomoe.Podniósł mnie pewnie i odwrócił się w stronę basenu.
-Nieee.!!!Krzyknęłam ale nim się obejrzałam byliśmy już pod wodą,nie zdążyłam nawet nabrać powietrza.
Tomoe odwrócił się twarzą w moją stronę.Basen był głęboki miał może 5 metrów głębokości i 20 długości.
Spojrzał na mnie i pogładził mnie dłonią po twarzy.Zbliżył się do mnie na około było dosyć ciemno tylko z góry dochodziło jakiekolwiek światło.Spojrzał mi głęboko w oczy,po chwili jego zielone oczy się zamknęły i poczułam dotyk jego ust.Wpuścił mi do ust powietrze które nabrał przed skokiem i uśmiechnął się do mnie i złapał mnie za rękę.Po chwili byliśmy już na powierzchni.
-Wariat zaśmiałam się ..!! i ochlapałam go wodą po twarz.
Zaraz dołączył do nas Ikki i wszyscy chlapaliśmy się w najlepsze w basenie.Potem Ikki zaczął przyrządzać grilla a ja wyszłam z basenu.Poczułam jak ktoś kładzie mi ręcznik na ramionach,był to nikt inny jak zielonooki brunet.Złapał mnie od tylu i położył swoją głowę na moim ramieniu patrząc na zachód słońca.
-Pięknie prawda .?! Spytałam kładąc swoje dłonie na jego oplecionych w okół mnie rękach.
-Tak,bardzo pięknie
Mogła bym z nim oglądać zachód słońca przez godziny ale niestety nie było to nam dane.
-Idziecie jeść.?! krzyknął Ikki wesoło
-Ikki ty zawsze masz super wyczucie czasu ..!!! krzyknął brunet
Zaśmiałam się cicho
-To idziemy
-A musimy .?! spytał robiąc minę zbitego psa
-Wiesz możesz tu zostać jeśli chcesz
-No to wole iść z moją księżniczką
Ikki miał rację,jedzenie było pyszne.Powoli robiło się ciemno.
-Wracam do siebie oznajmił Ikki
-Dobrze potem pozmywam odpowiedziałam energicznie
Usiadłam na brzegu basenu Ikki poszedł do siebie a Tomoe był w toalecie.Spojrzałam w niebo i ujrzałam miliony gwiazd,duże i małe jedne świeciły jaśniej a drugie ciemniej.Tomoe wrócił
-Gdzie Ikki spytał zdziwiony nieobecnością chłopaka
-Poszedł już spać
Chłopak usiadł obok mnie i objął mnie ramieniem.
-Piękne mamy dziś niebo prawda .? spytałam kładąc mu głowę na ramieniu i nie odrywając wzroku od gwiazd.
-Tak ...
Gdy tak patrzyłam na niego i czułam jego ciepło uświadomiłam sobie że chociaż jest taki silny i zaborczy,potrafi być też czuły i opiekuńczy.
-Przepraszam za to co wtedy powiedziałam,no wiesz wtedy gdy chciałeś mi wszystko wytłumaczyć.Spojrzałam na niego z poczuciem winy.
-To naprawdę bolało ... powiedział smutny.Ale masz prawo wyrażać swoje zdanie.
-Ale ja tak nie myślę wtedy mnie poniosło ... spojrzał na mnie zdziwionym spojrzeniem.
-Nie myślisz tak .?! spytał niepewnie
-Oczywiście że nie,to prawda czasem jesteś zaborczy,i trochę nachalny ale nie mam ci tego za złe.
-Przepraszam ja po prostu czasem nie mogę się ci oprzeć,i zapominam że jesteś jakieś 300 lat młodsza.
Uśmiechnęłam się do niego ale on był wyraźnie smutny.
-Ej nosek do góry ...
Popatrzył na mnie zdziwiony,chyba naprawdę myślał że mam o nim takie złe zdanie.
-Chodź do środka robi się zimno
Weszliśmy do salonu,usiadł na kanapie i obserwował moje zachowanie.Stałam przy drzwiach
-Nie rób takiej smutnej miny powiedziałam wesoło i usiadłam mu na kolanach choć cała kanapa i dwa fotele były wolne.Ręce oplotłam wokół jego szyi.
-Tomoe .?
-Tak .?
-Czy coś się stało .?
-Nie,nic
spojrzał na mnie i romantycznie pocałował.Zdziwiło mnie jego zachowanie ale nie opierałam się.Chwila zapomnienia i już leżałam pod niem.Był delikatny i czuły.Znów zobaczyłam wizję jego śmierci.Zaczęłam się wyrywać,nie wiedział o co chodzi.Przytrzymał mnie mocno za ręce.
-Co się dzieję .?!
Nie odpowiedziałam,odwróciłam gwałtownie głowę na bok.Z oczy zaczęły mi lecieć łzy.Zacisnęłam mocno zęby i zaczęłam się trząść.
-Wenndy co się dzieję ..??!!
Chciał dotknąć mojej twarz,ale odskoczyłam.Nie mogłam znieść jego dotyku.Nie wiedziałam co się ze mną dzieję,kochałam go ale nie chciałam na niego patrzeć.
-Nie chcesz tego .?! nie chcesz mojego dotyku .?! mówiąc to złamał mu się głos.
Puścił mnie,usiadł obok i zasłonił twarz rękoma.
-Znów to widziałaś prawda .?! Znów widziałaś ten swój sen ...
Skuliłam się w kulkę i zaczęłam płakać.Cała się trzęsłam.Miałam złe przeczucia i przed oczami wciąż widziałam ten obraz,coraz bardziej krwawy i realistyczny.
-Wenndy czy możesz na mnie spojrzeć ...?
Nie reagowałam więc przysunął się do mnie chciał mnie dotknąć ale nagle cofnął rękę.Spojrzał na mnie z przerażeniem byłam skulona a po moim ciele powoli ściekała szkarłatna,ciemn krew.
-Wenndy ..!! krzyknął
Zaraz na dół zbiegł Ikkami.
-Co się stało .?!!!
-Nie wiem siedziała ze mną i nagle zaczęła płakać,odepchnęła mnie i skuliła się,zagryzła zęby i zaczęła się trząść a potem zobaczyłem krew.
-O nie,nie ona nie mogła wrócić !!!
-Ikkami co się dzieję .?! jaka ona ??!!!!
-Potem ci wyjaśnię teraz musisz mi pomoc.!! Chłopak kiwnął głową na znak że się zgadza
-IDŹ DO ŁAZIENKI I PRZYNIEŚ RĘCZNIKI ..!!! JAK NAJSZYBCIEJ ..!!
Tomoe pobiegł do łazienki a Ikkami położył mnie na plecach i próbował ocenić sytuację.Po chwili Tomoe wrócił i zobaczył mnie leżącą na kanapie.Mój brzuch był poszarpany,a rany układały się w napis.
"zabije ją i będziemy już na zawszę razem" Tomoe stanął jak wryty.
-SZYBKO NA CO CZEKASZ ONA SIĘ WYKRWAWI ..!!!!
Tomoe podbiegł do mnie i razem z Ikkim zaczęli tamować krwawienie.Po godzinie byłam już opatrzona.Tomoe zakrył mnie kocem i zaczął rozmawiać z Ikkim.
-Ikki co się tu dzieję .??!!!!!
-Spokojnie zaraz ci wszystko wyjaśnię.Pamiętasz te koszmary które dręczyły Wenndy .?!
-Tak
-Pojawiały się zawsze gdy wchodziliście w bliższy kontakt prawda .?!
-Tak ale co to ma do rzeczy
-No więc te koszmary to była sprawka Lizzy ona była demonem snów.Zawszę gdy wchodziłeś w bliższy kontakt z Wenndy robiła się zazdrosna i próbowała sprawić abyś ją znienawidził.Nie udało jej się więc teraz chcę ją zabić.Wchodzi w jej umysł i miesza w jej uczuciach a teraz doszło nawet do przemocy fizycznej.Wenndy nie może się przed tym bronić.Stąd ten napis na jej brzuchu.Tomoe złapał się za głowę.
-To wszystko przeze mnie ...
złapał mnie za rękę i zaczął płakać.Ikki poszedł spać a Tomoe siedział przy mnie w salonie i płakał.Chciałam go jakoś pocieszyć ale nie mogłam się ruszyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz