To co powiedziałam musiało bardzo zranić Tomoe.Nie chciałam tego powiedzieć,poniosło mnie.To czego teraz najbardziej chciałam to tego aby znów pojawił się za moimi plecami i aby znów mnie przytulił.
-Naprawdę nie sądziłem że będziesz w stanie go bardziej skrzywdzić niż ona.
-Ona .?!
-Naprawdę nie sądziłem że będziesz w stanie go bardziej skrzywdzić niż ona.
-Ona .?!
-Jego narzeczona
-Co ...?
-Co ...?
-To jest to czego nie chciał ci powiedzieć.Że ma narzeczoną w piekle.Nie chciał cię ranić a ze wszystkich jego wrogów to ty zraniłaś go najbardziej
-O co tu chodzi.Wyjaśnij mi to ..!!!
-Znam go od dziecka i pierwszy raz ujrzałem w jego oczach taką rozpacz.Nawet gdy jego narzeczona poroniła długo wyczekiwane przez niego dziecko,nie miał w oczach takiej rozpaczy jak po usłyszeniu twoich ostrych słów.Zrobiłam duże oczy ze zdziwienia.Nie miałam pojęcie że ma narzeczoną a co dopiero że chciał mieć dzieci.
-To zrozumiałe że nic ci nie chciał powiedzieć w końcu byłeś dla niego najważniejsza,pomyśl chwilę jak byś zareagowała gdyby ci powiedział że ma ukochaną z którą chciał mieć dziecko i że jest królem wszystkich demonów,najtwardszym ze wszystkich a zakochał się w takim kruchym i delikatnym istnieniu jak twoje.Co byś zrobiła .?
-Ja ...Ja nie ...
-Tak myślałem ... chodź usiądź obok,wszystko ci wytłumaczę ...
Podeszłam niepewnie i zajęłam miejsce obok niego
-Wszystko zaczęło się gdy Tomoe się urodził,jego ojciec go nienawidził i chciał go zabić dlatego że był on bękartem królowej.Jednak ze względu na królową i sprawy polityczne nie zrobił tego.Ale zawszę go poniżał,bił a nawet nie jednokrotnie szarpał jego ciało na kawałki.Tomoe nie mógł dłużej tego znieść i zabił króla tym samym zajmując jego miejsce.Wtedy poznał Lizzy moją siostrę.Zakochał się w niej i uważał ją za największy skarb.Nikt nawet nie mógł spróbować jej dotknąć bo natychmiast tracił życie.Tomoe jest bardzo potężny ale teraz gdy jest z dala od piekła i żywi się tylko twoją krwią jest bardzo osłabiony.Może ci tego nie pokazuję ale ciężko mu nawet oddychać.Ale wracając do tematu.Tomoe był bardzo szczęśliwy gdy dowiedział że Lizzy jest w ciąży.Pomagał jej we wszystkim i chciał być dobrym ojcem.Jednak po dość długim okresie oczekiwania Lizzy poroniła.A Tomoe wpadł w szał.Zniszczył całe królestwo i wszystkich którzy tam przebywali.Lizzy była w tym czasie poza królestwem a gdy dowiedziała się co zrobił jej ukochany ukryła się.Nikt nie wie gdzie jest stało się to 200 lat temu.Wtedy Tomoe znienawidził całe królestwo.I choć jest takim silnym demonem zakochał się w tobie. Myślę że pod pewnym względem przypominasz mu Lizzy.Ale to nie znaczy że kocha cię tylko za to.Jego miłość do ciebie jest naprawdę wielka.Dlatego tak bardzo zraniły go twoje słowa.
Co ja zrobiłam.? pytałam się w myślach ale nikt już nie potrafił mi pomóc i nikt nie wie gdzie może być Tomoe.Co mu może przyjść do głowy.
Poderwałam się i pobiegłam do ogrodu.Spojrzałam w niebo i nogi mi się ugięły.
Padłam na kolana i zaczął padać deszcz.Poczułam obce mi dotychczas zimno.Ikkami podszedł do mnie i okrył mnie swoim płaszczem.Poszłam z nim do środka,byłam cała mokra.Chciałam położyć się na łóżku i przytulic do niego ale go nie było.Dopiero teraz zobaczyłam jakim wielkim był on dla mnie oparciem.Zastanawiałam się czy jeszcze kiedyś go zobaczę i czy jeszcze kiedyś mnie pocałuje.Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać.Choć to moja wna nic nie mogłam zrobić.
-Wróć,wróć do mnie powtarzałam po cichu
Od płaczu powieki stały się ciężkie,zasnęłam obudził mnie dopiero lekki dotyk poczułam znajome ciepło,dotyk znajomych mi doskonale ust.Otworzyłam powoli oczy i ujrzałam w ciemności zielone oczy.To był Tomoe
-Poczekaj..!! powiedziałam szybko ale było już za późno zniknął w czerni tak szybko jak się pojawił.
-O co tu chodzi.Wyjaśnij mi to ..!!!
-Znam go od dziecka i pierwszy raz ujrzałem w jego oczach taką rozpacz.Nawet gdy jego narzeczona poroniła długo wyczekiwane przez niego dziecko,nie miał w oczach takiej rozpaczy jak po usłyszeniu twoich ostrych słów.Zrobiłam duże oczy ze zdziwienia.Nie miałam pojęcie że ma narzeczoną a co dopiero że chciał mieć dzieci.
-To zrozumiałe że nic ci nie chciał powiedzieć w końcu byłeś dla niego najważniejsza,pomyśl chwilę jak byś zareagowała gdyby ci powiedział że ma ukochaną z którą chciał mieć dziecko i że jest królem wszystkich demonów,najtwardszym ze wszystkich a zakochał się w takim kruchym i delikatnym istnieniu jak twoje.Co byś zrobiła .?
-Ja ...Ja nie ...
-Tak myślałem ... chodź usiądź obok,wszystko ci wytłumaczę ...
Podeszłam niepewnie i zajęłam miejsce obok niego
-Wszystko zaczęło się gdy Tomoe się urodził,jego ojciec go nienawidził i chciał go zabić dlatego że był on bękartem królowej.Jednak ze względu na królową i sprawy polityczne nie zrobił tego.Ale zawszę go poniżał,bił a nawet nie jednokrotnie szarpał jego ciało na kawałki.Tomoe nie mógł dłużej tego znieść i zabił króla tym samym zajmując jego miejsce.Wtedy poznał Lizzy moją siostrę.Zakochał się w niej i uważał ją za największy skarb.Nikt nawet nie mógł spróbować jej dotknąć bo natychmiast tracił życie.Tomoe jest bardzo potężny ale teraz gdy jest z dala od piekła i żywi się tylko twoją krwią jest bardzo osłabiony.Może ci tego nie pokazuję ale ciężko mu nawet oddychać.Ale wracając do tematu.Tomoe był bardzo szczęśliwy gdy dowiedział że Lizzy jest w ciąży.Pomagał jej we wszystkim i chciał być dobrym ojcem.Jednak po dość długim okresie oczekiwania Lizzy poroniła.A Tomoe wpadł w szał.Zniszczył całe królestwo i wszystkich którzy tam przebywali.Lizzy była w tym czasie poza królestwem a gdy dowiedziała się co zrobił jej ukochany ukryła się.Nikt nie wie gdzie jest stało się to 200 lat temu.Wtedy Tomoe znienawidził całe królestwo.I choć jest takim silnym demonem zakochał się w tobie. Myślę że pod pewnym względem przypominasz mu Lizzy.Ale to nie znaczy że kocha cię tylko za to.Jego miłość do ciebie jest naprawdę wielka.Dlatego tak bardzo zraniły go twoje słowa.
Co ja zrobiłam.? pytałam się w myślach ale nikt już nie potrafił mi pomóc i nikt nie wie gdzie może być Tomoe.Co mu może przyjść do głowy.
Poderwałam się i pobiegłam do ogrodu.Spojrzałam w niebo i nogi mi się ugięły.
Padłam na kolana i zaczął padać deszcz.Poczułam obce mi dotychczas zimno.Ikkami podszedł do mnie i okrył mnie swoim płaszczem.Poszłam z nim do środka,byłam cała mokra.Chciałam położyć się na łóżku i przytulic do niego ale go nie było.Dopiero teraz zobaczyłam jakim wielkim był on dla mnie oparciem.Zastanawiałam się czy jeszcze kiedyś go zobaczę i czy jeszcze kiedyś mnie pocałuje.Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać.Choć to moja wna nic nie mogłam zrobić.
-Wróć,wróć do mnie powtarzałam po cichu
Od płaczu powieki stały się ciężkie,zasnęłam obudził mnie dopiero lekki dotyk poczułam znajome ciepło,dotyk znajomych mi doskonale ust.Otworzyłam powoli oczy i ujrzałam w ciemności zielone oczy.To był Tomoe
-Poczekaj..!! powiedziałam szybko ale było już za późno zniknął w czerni tak szybko jak się pojawił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz