Na ziemi wróciłam do domu.Zabrałam pieniądze i wyjechałam w razie gdyby jednak mnie szukał.
Wynajęłam mieszkanie i zamieszkałam w nim sama.Nie mogłam uwierzyć w to co się stało.A może po prostu nie chciałam w to uwierzyć.Jedyne co mi teraz po nim zostało to wspomnienia te dobre i te zła no i oczywiście ta niespodzianka ale to wcale mnie nie pocieszało.Chciałam o nim zapomnieć ale to było bardzo ciężkie.Wyobraziłam sobie jak zareagował i naprawdę byłam wdzięczna Lisie za wszystko co dla mnie zrobiła.Byłam poobijana i wszystko mnie bolało ale byłam naprawdę szczęśliwa że to wszystko się skończyło.Pierwsze dwa tygodnie były spokojne powoli zapominałam o nim i o tym co zrobił.Wiedziałam że nigdy mu nie wybaczę.Zastanawiałam się dlaczego się tak zachował i czy naprawdę tak bardzo kochał Lizzy.Fajnie by było być na jej miejscu wtedy kiedy jeszcze był normalny i kiedy kochał ją nad życie a teraz tylko depresyjnie próbował przywrócić to co było.Poznała Misakiego był moim sąsiadem.To człowiek był w moim wieku i bardzo się mną opiekował.Byliśmy parą ale taką normalną nie śpieszyliśmy się on pomagał mi zapomnieć a ja mu na to pozwalałam.Opowiedziałam mu to ale nie powiedziałam że to było w piekle i że jestem demonem.Pomagał mi we wszystkim i szybko nawiązała się między nami więź.Ale po tych 2 wspaniałych tygodniach musiało się coś stać.Wracałam do domu z zakupów i nagle poczułam znajomy dotyk.Stał za mną Tomoe i przytulał się do mnie a do ucha mi szeptał
-Wróć do mnie .... tęsknie ... naprawdę nie chciałem ... błagam wróć ...
Z zaskoczenia wypadły mi torby z zakupami.
-Odejdź stąd zanim Misaki się zobaczy .. powiedziałam oschle
-Więc już kogoś sobie znalazłaś ..!! Szybka jesteś
-Miałam się załamać i płakać za kimś takim jak ty .?!
-Ranią mnie twoje słowa ...
-Odejdź ..!!
-Czemu nie powiedziałaś mi wcześniej o "tym ..."
-A to by coś zmieniło .?!
-Na pewno bym tak nie postąpił ..
-Ze względu na "to" byś tak nie postąpił ale ze względu na mnie to już inna bajka co nie .?!
-Przestań !! wiesz że żałuje tego co zrobiłem ..
-Nie obchodzi mnie twój żal ..!! Puść mnie ..!!!
-Powiedz mi tylko jedną rzecz potem odejdę ..
-Wiem czego chcesz i odpowiedź brzmi TAK
-I mimo to nadal nie chcesz do mnie wrócić
-Szczerze chcę do ciebie wrócić,chcę cię przytulić i powiedzieć "wybacz" ale walczę sama ze sobą bo wiem że to się powtórzy a nie chcę tego ..!!!
-To się nie powtórzy obiecuję ...
-Nie wierze w ani jedno twoje słowo
-Jesteś dla mnie wszystkim... skoro nie chcesz ze mną być to chociaż to przyjmij
mówiąc to włożył mi w dłoń naszyjnik który wcześniej od niego dostałam /
-Nie chcę tego..
-Dlaczego ...?!
-Ona to miała ....
-Ona.?!
-Lizzy go nosiła ... ją też kochałeś i też jej to dałeś a raczej nadal ją kochasz.Poczułam jak jego łzy kapią mi na ramie a potem już go nie było,zniknął bez śladu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz