niedziela, 12 maja 2013

Rozdział 15 Piekło a może raczej nie

Obudziłam się w obcym  miejscu.Był to jakiś pokój,dość duży i trochę straszny.Podniosłam się i spojrzałam na siebie.Nie miałam na sobie żadnych ran,czułam się dobrze.Przypomniało mi się co zrobił Tomoe to dzięki niemu jestem teraz zdrowa.Nagle do pokoju weszła jakaś dziewczyna.Była ładna miała czarne długie włosy związane w warkocz,i zielone oczy takie jak Tomoe.
-O już wstałaś zawołała radośnie,podbiegła do mnie i rzuciła mi się na szyję,myślałam że nigdy się nie obudzisz ..!!
-Ale kim ty jesteś i co to za miejsce .?!
-Ach tak gdzie ja mam głowę nie przedstawiłam się.Jestem Lisa siostra młodsza siostra Tomoe uśmiechnęła się serdecznie,rzeczywiście była do niego całkiem podobna.
-Jestem Wenndy miło mi cię poznać.Ale co ja tu robię .?
-Głuptasie Tomoe cię tu przyniósł i poprosił abym cię doglądała ale nie chciał mi nic wyjaśnić.Więc na początku pomyślałam że jak się obudzisz to mi wszystko wyjaśnisz ale spałaś prawię tydzień więc straciłam nadzieję że się w ogóle obudzisz.Było tu wiele lekarzy każdy mówił to samo,że nie przeżyjesz i że jesteś już jedną nogą w grobie ale Tomoe nie zwracał na to uwagi,codziennie cię odwiedzał i pytał się o twój stan.Jesteście przyjaciółmi tak .?!
-Tak..tak jakby ..
-Chodź przebierzesz się i zaprowadzę cię do niego na pewno bardzo się ucieszy na twój widok.
Poszłam z dziewczyną była bardzo miła choć trochę gadatliwa.
-Proszę tu masz ubrania
-Dziękuję
-Wiesz mój brat tak naglę zniknął i nikomu nie udawało się go sprowadzić aż w końcu wrócił tu z tobą.Musiał cię naprawdę polubić bo nigdy wcześniej nie zapraszał tu przyjaciół.
-Naprawdę nie wiedziałam
Ubrałam się i poszłam za dziewczyną prowadziła mnie przez długie korytarze aż do wielkich drzwi.
-To tu... to biuro mojego brata spędza tu większość swojego czasu na jakiś papierach.
Dziewczyna zapukała delikatnie
-Proszę usłyszałam dobrze znany mi głos Tomoe.Lisa otworzyła lekko drzwi i weszła do środka
-Bracie ktoś chciał by cię zobaczyć
-Kto .? spytał zdziwiony
Dziewczyna wyciągnęła rękę w moją stronę,podałam ją jej i wciągnęła mnie do pokoju zamykając drzwi.
Tomoe uśmiechnął się i podszedł do mnie zza wielkiego biurka.
-Cieszę się że nic ci nie jest powiedział gładząc ręką moje włosy.I nie zwracając uwagi na siostrę stojącą obok pocałował mnie delikatnie.
-Dziękuję ci że ją przyprowadziłaś zwrócił się do siostry
-Po prostu chciałam zobaczyć twoją reakcję
-Nie mam siły się z tobą kłócić
-Więc uznam to za kompromis.Powiedziała z uśmiechem Lisa wychodząc z pomieszczenia.
Spojrzałam na Tomoe
-Gdzie ja właściwie jestem .?
-Jesteś u mnie w domu powiedział z uśmiechem na twarzy
-Ale powiedziałeś że nigdy mnie tu nie zabierzesz ....
-Można powiedzieć że nie miałem wyjścia zaśmiał się
Usiadł na kanapie pod ścianą
-Nie stój tam tak choć do mnie ... Ponaglił mnie wesoło.Podeszłam do niego,objął mnie i posadził na kolanach.
-Naprawdę się o ciebie martwiłem powiedział smutnym tonem wtulając się we mnie
-Ale co się właściwie ze mną stało.?
-Cóż aby utrzymać cię przy życiu musiałem przemienić cię w coś na podobieństwo demona choć bardziej przypomina to vampira.Ale to było bardzo ryzykowne,bałem się o ciebie.
-Czyli czym ja teraz właściwie jestem .?
-Jesteś człowiekiem z krwią demona czyli demonem klasy "C" musisz pić krew aby przeżyć,nie jesteś nieśmiertelna ale przestałaś się starzeć.Czyli dopóki nikt cię nie zabiję nie umrzesz.A ja nie pozwolę by ktoś cię skrzywdził.Muszę teraz coś załatwić ale mam prośbę postaraj się wszystko wyjaśnić Lisie bo inaczej zagada cię na śmierć a ja potem do ciebie przyjdę dobrze .?
-Tak odpowiedziałam wesoło
Tomoe odprowadził mnie do dużego pokoju,była tam Lisa
-Liso zostawiam ją pod twoją opieką zaprowadź ją potem do mojego pokoju.
-Dobrze odpowiedziała dziewczyna nie mogąc się doczekać aż zacznie znów mnie wypytywać.
Tomoe podszedł do mnie,objął mnie i powiedział
-Uważaj na siebie ...
Pokiwałam głową twierdząco,spojrzał mi w oczy i pocałował mnie w policzek.Po czym wyszedł z pokoju zostawiając mnie samą z rozgadaną siostrą.Usiadłam obok niej.
-Więc to miałaś na myśli mówiąc "Tak jak by " zaśmiała się pod nosem.To co opowiadaj..
I tak byłam zmuszona opowiedzieć jej wszystko od początku czyli od kiedy poznałam Tomoe aż do mojego pojawienia się tu.Była tak podekscytowana jak by czytała dobrą książkę.
-Nie boj się powiedziała nikomu nie powiem obiecuję.
Potem zaprowadziła mnie do pokoju Tomoe,a sama ruszyła zająć się swoimi codziennymi zajęciami.Rozejrzałam się po pokoju.był dosyć duży,na samym środku znajdowało się duże łóżko.Pod oknem stała komoda a zaraz obok duża szafa.Przy drzwiach widniał okazały regał z książkami.W pokoju była prywatna łazienka z dużą wanną.Usiadłam na łóżku.Trochę się nudziłam ale przynajmniej miałam czas zastanowić się nad całą sytuacją.Za oknem było już ciemno.Wrócił Tomoe poderwałam się na równe nogi i podeszłam do niego.
-Przepraszam że tak długo ale to było naprawdę ważne powiedział obejmując mnie
-Nic się nie stało ale szczerze mówiąc miałam nadzieję że spędzimy razem trochę czasu.
-No cóż teraz jestem cały twój ...przewrócił mnie na łóżko i dodał
-Nie mogłem się przez ciebie skupić
-Przeze mnie .? spytałam zdziwiona
-Tak,ciągle myślałem tylko o tym żeby się z tobą spotkać mówiąc to zaczął mnie namiętnie całować i bawić się moimi włosami.
-Co ty na to żeby się umyć i iść spać spytał siedząc na mnie
-Właśnie miałam to zaproponować zaśmiałam się
Pocałował mnie jeszcze ostatni raz i zszedł z łóżka a ja  poszłam w jego ślady.
-Proszę Lisa dała mi to dla ciebie podał mi torbę z ubraniami.
-Dziękuję odpowiedziałam
-Dobra to idź się wykąp a ja pościelę łóżko powiedział i jeszcze raz mnie pocałował.
Weszłam do łazienki i napuściłam wody do wanny.Spojrzałam w lustro i zobaczyłam swoje kły były naprawdę ostre.Wykąpałam się i wyciągnęłam z torby piżamę.Była to krotka zwiewna sukieneczka na ramiączkach.Ubrałam się i wyszłam z łazienki.Tomoe spojrzał na mnie z uśmiechem
-Teraz ja pójdę się wykąpać,poczekasz na mnie księżniczko .?
-Oczywiście w końcu bez ciebie nie zasnę
Położyłam się na łóżku i spojrzałam w sufit.Zastanawiałam się gdzie jest to piekło o którym mówił Will.Po chwili Tomoe położył się obok mnie.Przytulił mnie całując po szyi.
-Nad czym tak myślisz .?
-Nad niczym odpowiedziałam i przytuliłam się do niego
-Kolorowych snów kochanie
-Tak,nawzajem odpowiedziałam jeszcze trochę zamyślona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz